Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pelanowski Augustyn OSPPE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pelanowski Augustyn OSPPE. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 kwietnia 2013

Schowaj się, wycofaj się, odejdź


Czasami trzeba przestać brylować w towarzystwie, gonić za sukcesami i doskonałością, pędzić, szukać, próbować złapać nieuchwytne. Czasami trzeba odejść. Są chwile, które wymagają od nas wycofania się, oddalenia, wyjścia na pustynię. Inaczej umknie nam Najważniejsze, przepłynie gdzieś obok nas, a my dalej będziemy się szamotać jak dzikie zwierzę w klatce.
Trzeba odejść, by Ktoś mógł do nas przyjść. Trzeba odejść, by zrobić miejsce, by pozwolić się odnaleźć.

To wcale nie jest oryginalna książka. Ona nie funduje nam terapii wstrząsowej, nie wylewa nam przysłowiowego kubła zimnej wody na głowę. Ona jedynie kłuje lekko w boku, troszeczkę uwiera, tak minimalnie, delikatnie, acz stanowczo. I chyba to jest w tej książce piękne. Autor jawi się jako zwykły człowiek, dokładnie taki jak my. Zdecydowanie można go polubić – jego niewymuszoną skromność, jego sposób bycia, w końcu jego mądrość, którą się nie obnosi. Ojciec Augustyn nie poucza, jedynie przelewa swoje myśli na papier, jakby pisał tę książkę sam dla siebie. On tylko drąży, zaciekawia, snuje historie, dzieli się spostrzeżeniami. Chcesz? Trafi do Ciebie. Nie chcesz – Twoja sprawa, ale licz się z przegraną.

Augustyn Pelanowski odkrywa Pismo Święte w niezwykły sposób. Zgłębia, tłumaczy, przenika Słowo. Wyciągnięte wnioski czasem wprawiają w osłupienie, ale… Przecież to już było, my to wiemy, to jest fundamentalna wiedza.
Ale przecież jakże często zapominamy o tych oczywistych sprawach? Wiedzę natomiast warto podeprzeć wiarą. 

To jest dobra książka. Niby nie jest specjalnie mocna i dosadna, ale jednak trafia do czytelnika i głęboko się zagnieżdża. Ona trochę prowokuje, trochę zachęca. A przede wszystkim: buduje. Co z tego, że woła:  Zostaw to wszystko! Odejdź! Idź na pustynię, odejdź jak Chrystus, rzuć przyzwyczajenia, rzuć to, Człowieku! Co z tego, skoro zarazem pokrzepia, przynosi spokój i ukojenie. 

Dobra, mocna, a zarazem delikatna rzecz.

Augustyn Pelanowski OSPPE, "Odejścia", wyd. Paganini, 2008


Obserwatorzy

Archiwum bloga