Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ks. Twardowski Jan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ks. Twardowski Jan. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 grudnia 2012

Poświąteczna ankieta


Modne są teraz ankiety, dlatego i my spróbujmy ułożyć sobie ankietę poświąteczną.
Zapytajmy samych siebie: Jaki był nasz stosunek do świąt?
Co w czasie świąt skorzystaliśmy dla swojej duszy?
Jaki wysiłek włożyliśmy w przygotowanie świątecznego stołu, a jaki w przygotowanie do świąt samych siebie? (w myśl Świętego Pawła: Przyobleczcie się w nowego człowieka)?
Czy święta przeżywamy, czy przeżuwamy?
Czy przy śpiewaniu kolęd otwieramy usta, czy także serce?
Czy - kiedy śpiewamy słowa kolędy "A Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami" - rozumiemy ich realizm? Czy czasem nie wydaje się nam, że Słowo ciałem się stało i mieszkało poza nami?
Czy zapalając świeczki na choince, staramy się i o to, aby mieć w sobie ciepło wewnętrzne?
Czy przy choince naprawdę rozchmurzamy się, czy znowu mamy pretensje do Boga i całego świata?
Czy nie zatruwamy Dzieciątka Jezus wirusami swojej nieżyczliwości? Czy nie ziębimy Go swoim chłodem i nie przygniatamy swoją małością?
W jakim stopniu radujemy się samym faktem Bożego Narodzenia, a w jakim stopniu myślimy tylko o własnych zgryzotach, smutkach, potrzebach? 
Czy ta gwiazda betlejemska jest dla nas tylko ozdobą choinkową, deklaracją świąteczną, czy drogowskazem, który nam wskazuje drogę do Boga?
Czy narodziny Boga stały się naszymi narodzinami w Panu Bogu?

Ks. Jan Twardowski, "Kim jestem? Pytania w drodze", wyd. Święty Wojciech, str. 46 - 47

niedziela, 16 grudnia 2012

Spotkania z poezją cz. IV


 Jan Twardowski - "Ta droga"

To jest przecież ta droga śniegiem zasypana
gdy śnieg to po prostu niewinność podziwu
to jest wybrać samotność albo najzwyczajniej
odejść od zakochanych aby byli sami
to jest chyba ten uśmiech a może pytanie
nie wiem jaki mnie teraz znowu pies przygarnie
lęk także i zdziwienie jeszcze coś z maciejki
co kochając ma zawsze skromne wymagania
to jest właśnie ta czystość którą ludzie depczą
dystans pomiędzy sobą a tym co się kocha


niedziela, 2 grudnia 2012

Spotkania z poezją cz. II

Fot. Elżbieta Lempp (www.culture.pl)

Chyba nikt nie potrafił pisać tak pięknie jak On. O tym, co najważniejsze: o Bogu, wierze, miłości. Ale także o wróblach, trawie, maluchach, którym nie nudziło się w czasie kazania, psie uwiązanym przed sklepem... Człowiek niezwykły, ksiądz - poeta, Ksiądz od Biedronek. Był świetnym obserwatorem, utalentowanym polonistą, postacią ciekawą i frapującą, a przy tym skromną, wręcz niepozorną. Znał wartość swoich wierszy, ale cechował się pokorą. Był jak te utwory, które pozostawił - pełen miłości. 
Chciałabym go poznać. Przytulić się i podziękować. Za wszystko. Bo właśnie ksiądz Twardowski towarzyszy mi każdego dnia. To dzięki niemu uwierzyłam, że Słowa mogą czynić cuda. 

Poczekaj
 
Nie wierzysz - mówiła miłość
w to że nawet z dyplomem zgłupiejesz
że zanudzisz talentem
że z dwojga złego można wybrać trzecie
w życie bez pieniędzy
w to że przepiórka żyje pojedynczo
w zdartą korę czeremchy co pachnie migdałem
w zmarłą co żywa pojawia się we śnie
w modnej nowej spódnicy i rozciętej z boku
w najlepsze najgorsze
w każdego łosia co ma żonę klępę
w niebo i piekło
w diabła i Pana Boga
w mieszkanie za rok 

Poczekaj jak cię rąbnę
to we wszystko uwierzysz

 
Brzmi znajomo? Bo czasami wystarczy tylko, by miłość "rąbnęła", przyszła znienacka i niespodziewanie. A z miłością niemożliwe staje się możliwe. 
Lecz skąd bierze się miłość?
Bóg jest miłością!
Bo przecież jeszcze nie było ludzi, a już była miłość.


***
 Ksiądz Twardowski będzie częstym gościem mojego cyklu. Jego utwory są nieodłącznym elementem mojego życia. A sam Ksiądz od Biedronek jest moim autorytetem. Bez wątpienia był Wielkim Człowiekiem.

poniedziałek, 1 października 2012

Top 10: najważniejsze ksiązki mojego życia

 
 Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.



Nigdy nie brałam udział w akcji, której pomysłodawczynią jest Klaudyna. Do dziś. :) Postanowiłam zmierzyć się z pierwszym, myślę, że ważnym, tematem czyli najważniejsze książki mojego życia!

Wybór nie był łatwy. Ten ranking przedstawia książki, które miały duży wpływ na moją osobę, które mnie kształtowały. To dzięki nim (w pewnym stopniu) jestem taka, jaka jestem. :) (Kolejność nie ma nic do rzeczy.)

1. Pismo Święte - najważniejsza księga chrześcijan. Jedyna. Wyjątkowa. Niepowtarzalna. Nieprzeczytana. Znam jedynie fragmenty, jest ona słuchana podczas mszy świętej, czasami czytana w domu. Pomalutku, bez pośpiechu. Bez wątpienia - najważniejsza.

2. John Powell SJ - "Twoje szczęście jest w tobie" - numer jeden wśród wszystkich poradników. Książka, która zmieniła moje życie, pokazała mi drogę do szczęścia. Które jest we mnie, a jakże. Pomocna, mądra, po prostu genialna! I godna polecenia dosłownie wszystkim. Poza tym, kopalnia pięknych, wartościowych cytatów. Krótko mówiąc: dzieło, które otwiera oczy.

"Każdy z nas jest oryginalnym dziełem Boga. Kopie nie istnieją."
"Czeka na ciebie większy świat i pełniejsze życie. Musisz do niego dorosnąć przekraczając siebie.
Na co czekasz? Rusz się! To twój wielki dzień!"

3.Eric Knight - "Lassie wróć!" - moja ukochana książka z dzieciństwa. Czytana kilkanaście razy w podstawówce, w pięknym starym wydaniu z tytułową Lassie na okładce. Chciałabym mieć swój egzemplarz, ale teraźniejsze wydania kompletnie mi się nie podobają. To książka, która nauczyła mnie wrażliwości. To przy niej pierwszy raz płakałam. I to ona zaszczepiła we mnie miłość do psów (i nie tylko). Dzięki niej zainteresowałam się rasami i zwierzętami w ogóle.

4. Twórczość Lucy Maud Montgomery - czym byłoby moje dzieciństwo bez pani Montgomery?! Kocham całą serię o rezolutnej, rudowłosej marzycielce - Ani, która nauczyła mnie, że warto marzyć. Pokazała mi siłę wyobraźni i to, że w życiu nie są najważniejsze "bufiaste rękawy".
Również "Błękitny zamek", przeczytany dopiero w tym roku, jest dla mnie bardzo ważny. W tej powieści odnalazłam cząstkę siebie. 
Nadzieja, wyobraźnia, przyjaźń, miłość, szacunek do siebie i innych - to niektóre z wielu bardzo bliskich mi tematów poruszonych w książkach pani Montgomery. Nie wyobrażam sobie życia bez jej powieści.

5. Małgorzata Musierowicz - "Jeżycjada" - kolejna seria, mająca wpływ na moją personę. Zabawna, wzruszająca, pełna rodzinnego ciepła. Ona również mnie kształtowała i przekazała mi wiele wartości.
O książkach opowiadających o rodzinie Borejków i ich przyjaciołach można długo pisać. Ja nie będę się rozpisywać. Napiszę tylko tyle: to z bohaterami tej serii dorastałam i jest ona w moim życiu bardzo ważna.

6. Frances Hodgson Burnett - "Mała księżniczka" - kolejna, ukochana książka mojego dzieciństwa. Niezwykle wartościowa, niezwykle piękna. Ją trzeba przeczytać.

7. Antoine Saint-Exupery - "Mały książę" - króciutka powiastka, do której musiałam podchodzić dwa razy. 

"Lecz oczy są ślepe. Szukać należy sercem."
"Wśród ludzi jest się także samotnym."

Wymieniać możnaby bez końca. Myślę, że wszyscy wiedzą, o co chodzi...

8. C. S. Lewis - "Opowieści z Narnii" - tak! Uwielbiam! Cudowne powiązania z chrześcijaństwem, fascynujące historie, trafiające aluzje, ponadczasowe wartości - rewelacyjna siedmiotomowa seria Lewisa. Książki stale obecne w moim życiu, nawet jeśli nie mam ich przy sobie. Często do nich wracam - oczami i myślami. Również przeczytane niedawno "Dopóki mamy twarze" zrobiły na mnie niemałe wrażenie i zapisały się w moim umyśle i sercu.

9. Henryk Sienkiewicz - "Quo vadis" - mimo, że zakochana platoniczną, ale bardzo silną miłością jestem w "Panu Wołodyjowskim", właśnie "Quo vadis" umieszczam w rankingu. Również trzebaby było długo opowiadać. Tę książkę po prostu trzeba przeczytać. 

10. Poezja ks. Twardowskiego - nie jedna książka. Mowa tu o ogóle twórczości Księdza Od Biedronek. Piękne, niezwykłe, zapadające w serce. Najważniejsze wiersze, bo o Najważniejszym mówią. Mój ulubiony tomik to "Tylko miłość się liczy" zdobiący moją skromną półeczkę. Choć wszystkie jego zapiski, wiersze, rozważania są rewelacyjne.

"Nie płacz w liście
nie pisz, że los ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
odetchnij popatrz
spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz"


Obserwatorzy

Archiwum bloga